//Dae Pov: //
Wróciłam do domu ze szkoły i zostałam przez mamę w drzwiach . Zawsze była słodka i opiekuńcza , jak zawsze a ja nawet nie zauważyłam jak bardzo ignorowałam ją ostatnio. Myślę że byłam zestresowana przez te ciągłe szkolne bzdury. Już się lenie a ledwo rozpoczął się nowy semestr.
'' Kochanie wszystko w porządku? '' Moja mama powiedziała . Zawsze wiedziała że coś było nie tak wiedząc jak strasznie ukrywam różne rzeczy. Ja zawsze odwracam wzrok.
''Tak jest w porządku , w szkole zresztą też.'' Stwierdziłam szybko , patrząc na nią . To była głupia odpowiedz . Potem znowu byłam kłamcą . Nigdy nie mogłam zrobić to już oczywiste , niż już było. Głupia ja.
'' Dobrze , dobrze... Jestem tu jeśli potrzebujesz mnie. Wiesz o tym '' Powiedziała z taką sympatią jak to możliwe , a potem przytuliła mnie. Mama z powrotem poleciała do kuchni.
Piekło. No , ja nie mogę jej powiedzieć. Była ostatnią osobą której chciałam o tym powiedzieć . Wzdrygnęłam się na tą myśl i zeskoczyłam z kanapy i skierowałam się do mojej sypialni. Otwierając drzwi westchnęłam . Po długim dniu byłam zadowolona , że chociaż w własnym pokoju mogę odpocząć . Myślałam. Nigdy nie pomyślałabym że można być takim palantem. Myliłam się. Byłam tak rozproszona przez moje myśli że nie usłyszałam ,że dzwoni mi telefon :
'' Witaj'' Przyłożyłam telefon do ucha.
'' Witam kto mówi? '' Zapytałam . Słyszałam ciężki oddychanie po drugiej stronie co było dziwne.
Dlaczego nikt się nie odezwał? Postanowiłam się rozłączyć.
//Justin Pov: //
Po lunchu widziałem dziewczynę na spacerze bez swojej przyjaciółki. Postanowiłem wykorzystać szanse. Teraz albo nigdy. I szczerze mówiąc nie mogę długo czekać . Próbowałem dogonić dziewczynę . Miała jasnobrązowe włosy sięgające jej powyżej ramion długie loki. Przypomniało mi się o drugiej dziewczynie która miała krótsze włosy. Tak czy inaczej słyszałem od innych że podoba jej się Ryan więc moze mogłbym to trochę wykorzystać.
''Hej'' zadzwoniłem do niej.
'' Hej ty! '' krzyknąłem i próbowałem ja dogonić . Zabrakło mi tchu , ale dotknąłem jej ramienia.
'' Ty Justin!... Byłeś palantem dla mojej przyjaciółki '' Spojrzała na mnie z mordem w oczach . Gdybym czuł sie winny , to było by gorzej z nią. Odwróciła się i chciała odejść ale ją zatrzymałem :
'' Słyszałem że podoba ci się Ryan ! '' I praktycznie krzyknąłem na całą szkołę aby mogła mnie usłyszeć.
'' Więc jak masz na imię? '' Zapytałem . Wiem że ją manipuluję ale musiałem.
'' Jess nazywam się Jess'' pisnęła.
'' Więc Jess'' powiedziałem odwracając głowę by sspojrzeć na ziemię a następnie z powrotem na nią ''Potrzebuje twojej pomocy'' Westchnąłem patrząc na ziemie .
Odrzuciła głowę do tyłu '' Dlaczego Justin Bieber potrzebuje mojej pomocy? Co dostanę w zamian?'' zapytała podnosząc brew.
''Hmmm... " Przerwałem pocierając brodę w zamyśleniu po czym kontynuowałem '' Mógłbym ci pomóc isć na randkę czy coś z Ryan'em '' Spojrzałem na nią poważnie.
'' Dobrze czego potrzebujesz , ale to szybko . muszę isc do klasy'' Powiedziała krzyżując ramiona i przewracając na mnie oczami.
''Czy możesz dać mi numer swojej znajomej?'' Zapytałem nie znając imienia drugiej dziewczyny . Czułem sie trochę głupio . Pierwszą rzeczą na lanchu kiedy była przy naszym stole , należało poprosić o jej imię.
______________________________________________________________________
Hej jest Weronika i to mój pierwszy rozdział ;)
Mam nadzieje że wam sie spodoba <3 Komentujcie :D
super blog . ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego i bardzo proszę o komentarze ;*
http://carmen-16-danger-story.blogspot.com/2014/03/rozdzia-1.html
Heej :3 bardzo fajny blog .. będę wpadać <3
OdpowiedzUsuń+ zapraszam do mnie :3 sercewszystkowybaczy.blogspot.com